Wielu osobom wakacje kojarzą się z późnym wstawaniem i spokojem.
Nikomu się nigdzie nie spieszy, chodzi przecież o relaks i odpoczynek. W naszym
przypadku jest troszkę inaczej. Budzik (jak już go dobrze nastawimy) dzwoni w
przedziale od 4:30 do 6:30. Chyba, ze przed 4 obudza nas modlitwy z pobliskiego
meczetu lub głośno chodzący. Mogłoby się wydawać, ze o tej godzinie dookoła
pewnie nic się nie dzieje to tylko my musieliśmy tak wcześnie wstać żeby pojechać
na zwiedzanie.
W Yogyakarcie zatrzymaliśmy się w hotelu Venezia Homestay nieopodal Jalan P., przy której jest sporo hoteli
i barów dla turystów. Taksówka z dworca pociągowego kosztowała nas po
negocjacjach 40.000 Rupii. W mieście jest dużo "biur podróży", które oferują
pakiety wycieczek do pobliskich świątyń. W zależności od pakietu ceny wahają się od 60.000 do 150.000 Rupii od osoby. My zdecydowaliśmy się na pakiet
Borobudur i Prambanan (90.000 Rupii), który obejmował przejazd mini wanem i śniadanie.
Dodatkowo można od razu wykupić wejściówki do obiektów po korzystniejszej cenie
niż. na miejscu w kasie. My kupowaliśmy w kasach na miejscu, bo wykorzystaliśmy
karty studenckie i mieliśmy 50% zniżki, zatem Borobudur kosztował nas za dwie
osoby 180.000 Rupii, a Prambanan 169.200 Rupii.
Ruszając mini vanem
o 5:00 sprzed hotelu mijamy wiele osób robiących zakupy na straganach, jedzących
śniadanie a nawet dzieci grających na boisku w piłkę. Ku naszemu zaskoczeniu
ruch na ulicy jest tak samo duży jak w ciągu dnia.
Najpierw jedziemy do oddalonej o 55 km
buddyjskiej świątyni Borobudur. Dzięki wsparciu z UNESCO świątynia została
odbudowana po ogromnych zniszczeniach w wyniku wybuchu wulkanu. Do świątyni
wchodzi sie wschodnim wejście i po poszczególnych piętrach chodzi się zgodnie
ze wskazówkami zegara. Buddyjscy mnisi w trakcie ceremonii wejścia na świątynie
pokonują odcinek 5 km. Początkowe poziomy obchodzą dwukrotnie, aby zapoznać się z wyrzeźbionymi na murach historiami.
Następnie
udaliśmy się do hinduistycznego zespołu świątyń – Prambanan, które uległy zniszczeniu w wyniku trzęsień ziemi. Na wejściu do świątyni zaczepiły
nas 3 dziewczynki, które zaoferowały nam oprowadzenie po kompleksie, w ramach szkolnych
praktyk. Centralny zespół świątyń (Candi Lara Jonggrang) z największymi budynkami został odbudowany. Stoją dziś ostre, rzeźbione wieże sanktuariów poświęconych Shiva, Brahma i Vishu.
Po powrocie zwiedziliśmy Yogyakartę: targ ptaków, Kraton (pałac Sułtana), Pałac na Wodzie.
Następnego dnia czekała nas trzydniowa wycieczka: Yogyakarta - wulkan Bromo - wulkan Ijen.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz