Ostatnie dwa dni były najbardziej intensywne pod względem chodzenia. Mimo że, to końcówka wyjazdu atrakcje nadal się pojawiały. Byliśmy na pokazie delfinów i fok. Nad naszą głową pływały w akwarium rekiny, wielkie płaszczki i jakieś egzotyczne ryby. Widzieliśmy piękne orchidee w ogrodzie botanicznym. Byliśmy w dzielnicy indyjskiej, arabskiej, chińskiej i biznesowej.
W centrach handlowych słuchaliśmy kolęd i oglądaliśmy dekoracje świąteczne wzdłuż Orchard Rd. To wszystko w krótkich spodenkach i krótkim rękawku.
Mamy wrażenie, że przeszliśmy Singapur wzdłuż i wszerz.
Wszystko co dobre kiedyś się kończy i na nas już czas. Za 6 godzin mamy samolot do domu i 3 stopni na zewnątrz.
Zdjęcia z wyjazdu



W centrach handlowych słuchaliśmy kolęd i oglądaliśmy dekoracje świąteczne wzdłuż Orchard Rd. To wszystko w krótkich spodenkach i krótkim rękawku.
Mamy wrażenie, że przeszliśmy Singapur wzdłuż i wszerz.
Wszystko co dobre kiedyś się kończy i na nas już czas. Za 6 godzin mamy samolot do domu i 3 stopni na zewnątrz.
Zdjęcia z wyjazdu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz